Jak przeczytać Pismo Święte? Instrukcja na Biblię w 365 dni

jak czytać biblię

Postanowienia? Spójrzmy prawdzie w oczy! W tym roku na pewno nie schudnę, nie będę bardziej systematyczna, męża pewnie też nie znajdę (ile można szukać). Wcześniejsze wstawanie? Będzie z tym problem. Nie uda mi się codziennie ćwiczyć z Chodakowską, ani tym bardziej nie znajdę czasu na przeczytanie 56 książek. Chociaż z tą jedną może mi się udać.

Trudno powiedzieć dlaczego na niej mi zależy. Może dlatego, że to od niej się wszystko zaczęło – jest największym filarem nie tylko wiary katolickiej, ale po części (tej starej) całego chrześcijaństwa. Może bardziej przekonał mnie głód Słowa po spotkaniach na Wspólnej, na których rozważamy niedzielną Ewangelię. Namówiła mnie bliska osoba, ale nie wiem do końca, co mnie skłoniło. Wiem, że bardzo tego pragnę. Święty Hieronim też mnie przekonuje:

„Nieznajomość Pisma Świętego jest nieznajomością Chrystusa.”

~św. Hieronim

Jak ugryźć Pismo Święte?

Jest wiele sposobów czytania Pisma Świętego. Tylko u Dominikanów znalazłam 20 metod! Skupiają się głównie na medytacji i zrozumieniu słowa. Jest jednak inna metoda, ale wymaga sporej systematyczności.

Biblia w 356 dni to skondensowany plan czytania Pisma na cały rok. W mojej opinii jest idealny na noworoczne postanowienie. Ten, z którego korzystam, został stworzony przez ks. Piotra Ostańskiego, na podstawie planu Wspólnoty Przymierza Egerio. Tym bardziej mi miło, że po wygooglowaniu księdza zobaczyłam, że jest wykładowcą na UAM w Poznaniu – taki mały lokalny patriotyzm. Trochę oszukany, ale zawsze patriotyzm. Ksiądz Ostański pracuje na wydziale teologicznym w Zakładzie Biblijnym, więc plan jest na pewno godny polecenia i można z niego korzystać ze spokojem.

>>Plan czytania Biblii do pobrania

Plan wygląda bardzo skromnie i można go prowadzić i odznaczać na kilka sposobów. Ja wybrałam najprostszy, skreślanie długopisem przeczytanych fragmentów.

Plusem jest to, że można przejść do dzisiejszej daty, powoli nadrabiać zaległości i obserwować postęp. Tak właśnie do planu przyłączyła się moja mama – zaczęła od danego dnia, takiego jak w planie, a resztę nadrabia powoli, w razie możliwości i odhacza przeczytane fragmenty.

>>Dla osób, które chcą zacząć czytać biblię w dowolnym dniu w roku jest plan na 365 dni, bez dat

 

20 minut dziennie, codziennie

Nie warto czytać Biblii zbyt pobieżnie – fakt, zdarzają się takie dni, w których inaczej się nie da, ale warto wtedy powrócić do tych fragmentów w bardziej odpowiednim momencie. Najlepiej w zeszycie notować trudności, zaznaczać niezrozumiałe miejsca albo rodzące się pytania, a później na własną rękę poszukiwać odpowiedzi.

Natknęłam się gdzieś w sieci na opinie dziewczyny, która opowiadała, że było dobrze do wakacji. Domyślam się, że i w moim przypadku będzie trudno z byciem systematycznym – nigdy to nie była moja mocna strona. Żeby temu zaradzić mówię znajomym o swoim postanowieniu, a oni spotykając się ze mną pytają o postępy. Kiedyś Łukasz Jakóbiak (znany z wizualizacji i 20-metrowej kawalerki) powiedział, że o marzeniach trzeba głośno mówić, bo nigdy nie wiesz czy ktoś, kto to usłyszy, nie jest w stanie Ci pomóc w ich realizacji. To samo można przełożyć do tego postanowienia.

To co, trzymacie kciuki?

widziałeś?